Wrócił do mnie Pallas, którego na co dzień nosi moja siostra. Pisałem o nim we wpisie z 27 stycznia 2010 roku. Trafił na serwis, który okazał się bardziej kosmetyką niż naprawą. Wymyłem kopertę i dekielek w myjce, spolerowałem szkiełko i wymieniłem pasek. Zegarek mimo przebiegu lat prezentuje się naprawdę zacnie.
Jeśli chodzi o mechanikę to siedzi w nim mechanizm FEF 400, który jest pochodną ETA 1301. Ma 17 kamieni i dość ciekawą budowę.





